Myślenie o myśleniu – coś bez czego nie myśl o zarządzaniu ludźmi (9 cech lidera wspierającego)

myśl o myśleniu

Podchodzisz do ważnego egzaminu, oblewasz…
Myślisz co mogłeś zrobić lepiej, aby go zdać. Do czego się bardziej przyłożyć, które pytania dogłębniej przemyśleć.

Kiedy indziej trzeba przeprowadzić trudną, dyscyplinującą rozmowę. Czujesz, że wyszło tak sobie.
Podobnie, myślisz co mogłeś zrobić, aby rezultat był lepszy. Co powiedzieć, jakich argumentów użyć…
Czy pomyślałeś również o tym, co działo się w Twojej głowie w tym czasie?

  • czy Twoje nastawienie nie było zbyt agresywne?
  • czy próbowałeś zrozumieć punkt widzenia drugiej osoby?
  • czy miałeś otwarty umysł i chciałeś słuchać?

Samoświadomość, myślenie o myśleniu czy meta-myślenie – mniejsza o nazwę. Jest to coś, co podnosi jakość współpracy z ludźmi na wyższy poziom. Niezależnie co o tym teraz myślisz, zapraszam Cię do podróży w głąb Twoich myśli.

Think about your thinking to piąta cecha na liście zasad Przywództwa Wspierającego (Servant Leadership), które szczegółowo poruszam w kolejnych artykułach.
Tyle tytułem wstępu. Teraz przejdźmy do meritum.

Dwa poziomy myślenia

dwa poziomy myślenia

Książka Kahnemana Pułapki myślenia zmieniła diametralnie sposób patrzenia na pracę naszego umysłu. W skrócie, mamy dwa typy myślenia:

  • szybki, do prostych decyzji (jak dojść na przystanek, gdzie jest kawa, w co się ubrać…to nie zawsze 😉 )
  • wolny, do głębokich analiz (decyzja o wyborze nowej pracy, rozwiązywanie zadań, złożonych problemów analitycznych)

Gdzie w tym jest myślenie o myśleniu?

W głowie się nie mieści

Czy oglądałeś film animowany W głowie się nie mieści? Jeżeli nie, to załączam 1-minutowy fragment, który wyjaśni o co chodzi.

Tak z grubsza działa pierwszy poziom myślenia – szybko, prosto, być może impulsywnie, ale bez zbędnej utraty energii. A co jest przecież najważniejsze dla organizmu? Przetrwanie! Więc im mniej energii zużywa, tym lepiej.

A co z konsekwencjami?
Pod kontrolą szybkiego trybu myślenia możesz odruchowo pojechać lub pójść nie tam gdzie faktycznie chciałeś (znasz to?) Możesz niespodziewanie dla siebie kupić kilka absolutnie zbędnych gadżetów w galerii handlowej (kto tak nie miał?) Możesz też uratować swoje zdrowie lub życie szybko reagując na pojawiające się zagrożenie. Z drugiej strony…

…możesz palnąć totalne głupoty na spotkaniu. Dać się ponieść emocjom i zmieszać kogoś z błotem. A może zwyczajnie odłączyć zasilanie w trakcie ważnej rozmowy i przełączyć umysł w tryb standby, bo to przecież nic ważnego i nie trzeba słuchać.

To wszystko może dziać się z automatu. Czasami bez pełnej kontroli.
Jeżeli grywasz w szachy lub podobne gry to wiesz, że często przegrywa się partie właśnie przez moment słabości, odciętego zasilania, nieuwagi. Takie palnięcie głupoty. Tylko, że na planszy.

analiza szachowa

Tym co jednak odróżnia słabych graczy od mistrzów jest etap analizy. Mozolnej analizy, przykładowo:

  • gram partię w pełnym skupieniu,
  • popełniam głupi błąd – przegrywam,
  • analizuję całą partię, zastanawiam się nie tylko nad tym CO zrobiłem źle, ale DLACZEGO? (koncentracja, emocje, nerwy, co z tym zrobić?)
  • gram kolejną partię, przywołuję wnioski z poprzedniej,
  • po chwili o nich zapominam (ah, te emocje) znowu popełniam ten sam błąd,
  • cykl się powtarza wielokrotnie,
  • za którymś razem już nie muszę świadomie pamiętać o tych wnioskach – stają się naturalne, wygrywam!

W codziennym życiu jest tak samo, dlatego ważne jest…

Spojrzenie z boku

Chwila lalaj, to czas żeby spojrzeć tutaj tak na siebie z boku
Chwila lalalalalalaj, to czas żeby uniknąć nienawiści wyroku

Tak śpiewał kiedyś zespół Vavamuffin i sporo w tym racji.
Myślenie o myśleniu to wyjście na moment poza swój umysł i spojrzenie z boku na to co się dzieje. Brzmi już nieco sekciarsko, wiem.

teatr życia

W Analizie Transakcyjnej pojawia się ćwiczenie z teatrem. Wyobraź sobie, że obserwujesz ważny moment – spotkanie, rozmowę – jako widz w teatrze. Śmiejesz się, bijesz brawo, płaczesz a może zdegustowany wychodzisz?
To jest pierwszy krok na drodze do spojrzenia na siebie z boku.

Przypominam, że im częściej wyłapiesz błędy szybkiego systemu myślenia, tym szybciej się ich pozbędziesz. Tak jak ten niestrudzony szachista, który analizuje nie tylko ruchy pionków, ale także poczynania neuronów odpowiedzialnych za emocje.
Przykładowo…

Schemat działania w trudnej sytuacji

…tak to wygląda standardowo – jesteś na spotkaniu z kilkoma co-workerami, żeby nie nazwać ich koleżankami i kolegami, bo właśnie krytykują Twój genialny pomysł.
Jak to możliwe? Przecież wszystko jest banalnie oczywiste? Jak można tego nie rozumieć i nie popierać?
Co za ludzie!
Banda kretynów!

myślenie na spotkaniu

Czy masz tak czasami? Ja tak!
W pierwszej kolejności skupiam się na faktach. Tym co widać od razu, czyli błędach i pomyłkach innych osób. Ich niezrozumieniu tematu, może braku wiedzy.
Doświadczenia z meta-myśleniem podpowiadają mi wtedy – zwolnij, weź 3 oddechy, może to nie jest dobry moment, żeby teraz się wypowiadać. I pozwalam się ponieść tym myślom. Daję sobie czas…

Jak ćwiczyć myślenie o myśleniu?

…a potem włączam myślenie o myśleniu. I zastanawiam się w pełni świadomie – czy to ma sens? Czy naprawdę chcę kogoś skrytykować, zwrócić uwagę na oczywiste błędy?

To co się stało, to się stało (mądre, prawda?)
Teraz przyszedł czas na analizę. Tak samo jak analizujesz warstwę merytoryczną, materiały, treści i sposób przekazu, tak samo przeanalizuj swoje nastawienie do danej sprawy czy osoby.

myślenie o myśleniu

Usiądź więc wygodnie w teatrze i gdy masz już spektakl przed oczami, to pomyśl o myśleniu, na przykład:

  • czy faktycznie myślałem tak, jak chciałem?
  • czy moje podejście nie było zbyt agresywne a może przeciwnie – zbyt uległe?
  • czy nie byłem uprzedzony już na początku rozmowy?
  • czy w trakcie całego tygodnia pracy miałem takie nastawienie do zespołu, jakie naprawdę chciałem mieć?

Łatwo powiedzieć a trudniej wdrożyć. Budowanie nawyków to temat na osobny artykuł. Pomocne będą wszelkie przypominajki – karteczki samoprzylepne, tapeta w telefonie, lub jakiś przedmiot, który będzie wołał – włącz myślenie o myśleniu!

Meta-myślenie dobrze ćwiczy się w drodze z pracy, kiedy tematy są jeszcze na świeżo w pamięci. Zamiast ćwiczyć kciuk scrollując bezrefleksyjnie ekran telefonu zatrzymaj wzrok i myśli na problemowej sytuacji. Ćwicz myślenie o myśleniu. Spójrz na to co było. Spokojnie, z dystansu, bez emocji.

Co byś zrobił inaczej teraz? Czy w ogóle dało się zrobić coś inaczej?

Jak ze wszystkim, także i z myśleniem o myśleniu można przesadzić, tak więc…

Uważaj na zakwasy

Właśnie, nie przetrenuj się!

Jak mniej myśleć

Przesadne analizowanie swoich myśli może doprowadzić do wiecznego umartwiania się i rozkminiania każdego aspektu życia.
Z czasem może to być trudne do zniesienia.
Utrudni koncentrację.
Wprowadzi stres albo jeszcze gorzej.

Jeżeli jednak należysz do takich osób, które przesadzają z analizą i myśleniem o myśleniu to nie jest to nic złego i nie jest to wyłącznie Twoja przypadłość. Sam tak mam czasami.
Jest na to naukowa definicja, która została w barwny sposób zaprezentowana przez Christel Petitcollin w książce Jak mniej myśleć. Dla analizujących bez końca i wysoko wrażliwych.

Wracamy do głównego wątku.

Może sparing?

Skoro pojawiły się zakwasy, to musi być trening, a jak trening to przydałby się sparing partner!

sparing partner w rozmowach

Czy masz wokół taką osobę? Kogoś, komu możesz powiedzieć wprost, że w#$%#&*^! się na maxa, że myślałeś tylko o spaleniu innych na wirtualnym stosie Twoich myśli, że nie wiesz co już zrobić, że jest ciężko i już…
Jeżeli tak, to pozwól sobie pomóc.

Jeżeli dodatkowo wybierzesz osobę, która potrafi aktywnie słuchać, to gwarantuję Ci masę niebanalnych odkryć (a jak nie potrafi, to podeślij ten artykuł). Bo patrzeć na siebie z perspektywy widza w teatrze to jedno. A stać na scenie i otworzyć się na szczerą informację z zewnątrz to zupełnie inny poziom. Sprawdź.

Czy jest w tym sens?

Myślenie o myśleniu i samoświadomość kojarzy mi się nierozerwalnie z Człowiekiem w poszukiwaniu sensu Viktora Frankla.
Niezależnie co przeczytasz w artykułach, książkach, co powiedzą nawet najmądrzejsi doradcy – to Ty decydujesz o swoim myśleniu. Ty i tylko Ty!

Jeżeli więc chcesz się zdrowo wkurzyć, to zrób to. Kiedy tylko chcesz. Jak chcesz się smucić to śmiało.
Zachęcam Cię jednak do tego, żeby robić to jak najczęściej pod kontrolą. Czyli smucę się, bo tak chcę. Teraz.
A nie dlatego, że ktoś mi tak kazał. Nie dlatego, że ostatnia sytuacja w firmie mi to narzuca. Nie dlatego, że tak wypada.

To jest najważniejsza i najtrudniejsza lekcja z tego artykułu. Jeżeli to opanujesz, to będziesz na najwyższym poziomie myślenia o myśleniu.

Pamiętaj, że nikt nie rodzi się mistrzem szachowym ani żadnym innym. Do większości osiągnięć dochodzi się mozolną pracą. Jeżeli uznasz, że ma to sens, to po prostu zacznij. Od teraz.


PS. A jeżeli szukasz sparing partnera to zajrzyj do zakładki kontakt. Chętnie Cię wysłucham.

Podobne wpisy

Artur GułaArtur Guła, pasjonat tematyki zarządzania i przywództwa z życiową misją dzielenia się wiedzą i doświadczeniami z innymi menedżerami.
Doświadczony lider w projektach IT z różnych dziedzin.
Autor książki Fascynujący świat przywództwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

4 × 4 =