Dobry lider to skuteczny lider – o sukcesach projektów małych i dużych

Jeżeli człowiek nie jest w życiu skuteczny to znaczy że prawda, którą się w życiu posługuje jest nieaktualna i warto ją zmienić

— Jacek Walkiewicz

Skuteczność — cel każdego lidera. John Maxwell w autorskiej hierarchii poziomów przywództwa stawia skuteczność na trzecim poziomie. Wcześniej jest tylko formalna pozycja lidera wynikająca z zajmowanego stanowiska oraz relacje zbudowane w zespole. Dalej rozpościera się skuteczność. Indywidualna zdolność do osiągania założonych celów a także umiejętność dotarcia z całym zespołem do odległych punktów zaznaczonych na mapie.


Artykuł ten jest kontynuacją cyklu poświęconego tematyce przywództwa służebnego (servant leadership). Poprzednie części dotyczyły rotacji pracowników oraz zapewnienia spokoju dla siebie i zespołu.


Czym jest skuteczność?

Stwierdzenie, że skuteczność jest ważna brzmi jak banał. Oczywistość, która kładzie całe firmy lub pozwala innym wznosić się ponad chmurami. Zabieram Cię w podróż do trzech niezwykłych miejsc, w których temat skuteczności jest stale obecny.

Podróż do utraconej skuteczności

Pod tym tajemniczym tytułem kryje się wycieczka do stanu Arkansas, gdzie w roku 1962 Sam Walton rozpoczyna historię marki Walmart. „Mr. Sam”, jak podobno go nazywano, ogromnie wierzył w przywództwo poprzez służenie społeczności. Otwierając pierwszy sklep oraz kolejne oddziały nie miał przed oczami milionów zielonych banknotów tylko misję do spełnienia. Myśl przyświecającą Samowi Waltonowi od początku budowania Walmartu, czyli:

If we work together, we’ll lower the cost of living for everyone…we’ll give the world an opportunity to see what it’s like to save and have a better life.

Z czasem rezultat przerósł oczekiwania naszego bohatera. Bilionowe przychody, tysiące sklepów, rozwój poza granicami Stanów Zjednoczonych – to efekt uboczny spójnej wizji nastawionej na służenie innym.
Walmart stworzył społeczność ludzi oddanych wyższemu celowi. Każdy chciał aby wybudowano sklep właśnie w jego mieście. Pracownicy na różnych szczeblach czuli się niezwykle związani z marką.
Istotnym podsumowaniem tego etapu było wręczenie Prezydenckiego Medalu Wolności Samowi Waltonowi przez prezydenta George’a Busha w roku 1992.

Walmart przetrwał lepsze i gorsz okresy gospodarki Stanów Zjednoczonych działając z zyskiem także w okresie recesji. Nie oparł się jednak liderowi działającemu wbrew pierwotnej idei Mr. Sama…W 2009 roku za sterami firmy zasiadł Mike Duke — menedżer uznawany za niezwykle skutecznego w zarządzaniu. Czy naprawdę?
Pierwsze przemówienie nowego prezesa minęło szerokim łukiem oryginalną wizję założyciela. Mike Duke skupił się na podkreśleniu wartości finansowej firmy, podnoszeniu zysków dla udziałowców i partnerów a na koniec dopiero wspomniał o klientach.

Efekt? Skoncentrowanie na zyskach przesunęło punkt nacisku firmy. Dążenie do zadowolenia maklerów z Wall Street i ich klientów przesłoniło wartość jaką była atmosfera służenia innym, budowana przez lata wokół firmy.
Coraz częściej zdarzały się protesty, oskarżenia o dyskryminację czy oszustwa. Lokalna społeczność zablokowała kilkukrotnie budowę nowych placówek Walmartu.
Dziś sieć sklepów ma w dalszym ciągu kilkanaście tysięcy oddziałów i generuje bilionowe przychody. Jednocześnie opasły wpis na Wikipedii zatytułowany „criticism of Walmart” nie przynosi jej chluby.

Na koniec tej podróży rodzi się pytanie, czy nowy zarząd Walmartu okazał się skuteczny? Co jest ważniejsze — bieżący zysk czy długofalowa perspektywa i wpływ na otoczenie?

Podróż za 5 dolarów

W tę podróż zabieram Cię niebieskim samolotem z żółto-pomarańczowymi elementami, czyli liniami Southwest Airlines. Historia tej marki to prawie 50 lat spędzonych w przestrzeni powietrznej, głównie nad terytorium Ameryki Północnej. Założycielom przyświecała prosta idea — przewieźć pasażerów z punktu A do punktu B, punktualnie, w możliwie najniższej cenie i jednocześnie zrobić wszystko aby ta podróż była prawdziwą przyjemnością.
Niemożliwe?

Liczby nie mogą się mylić. Sam fakt utrzymania się linii lotniczej na niewyobrażalnie konkurencyjnym i ryzykownym rynku przez pół wieku jest już dużym sukcesem. Kryzysy ekonomiczne, wypadki lotnicze czy zamachy z 11.09 dały kres wielu liniom lotniczym. Tylko nie Southwest. Co takiego czyni tę organizację tak skuteczną?

Ludzie. Misja Southwest podkreśla, że innowacyjność i kreatywność są mile widziane a każdy z pracowników jest traktowany z taką troską z jaką następnie należy zatroszczyć się o klientów.
Czy to działa? Zobacz poniższy krótki film:

Nigdy wcześniej nie widziałem, żeby obsługa samolotu dostała oklaski po zakończeniu przedstawiania procedury bezpieczeństwa. Zwykle to jest po prostu standard. Nuda. Powtarzalność. Jak widać da się inaczej.

A gdzie ta skuteczność? Rozwijamy się, bawimy, jest miło i przyjemnie. Super no a wyniki? Podobnie jak w przypadku sieci Walmart. Wyniki powstają przy okazji. Jak myślisz, jaką linię wybiorą następnym razem pasażerowie tego samolotu? Wielką, nudną, sztywną podróż czy miło spędzony czas z Southwest Airlines.
Skuteczność tego podejścia sprawdziła się również wtedy, gdy było naprawdę ciężko.

W pewnym okresie Southwest miało gorszy okres pod względem finansowym. Popularną strategią bywa redukcja etatów, wynagrodzeń, zmniejszenie jakości usług czy podnoszenie cen. Takie działania to szybka podróż samochodem wyścigowym z silnikiem o ogromnej mocy, który przy okazji spala tak dużo paliwa, że wkrótce już nie na czym dalej jechać.
Herb Kelleher, współzałożyciel Southwest, wysłał w tamtym czasie prostą informację do wszystkich pracowników. Poprosił ich o zaoszczędzenie dla firmy 5$ dziennie. Na czymkolwiek. Tylko tyle.
Nie był to rozkaz ani formalne wezwanie do działania. Zwykła ludzka prośba podpisana „LUV Herb”.
Rezultat — wydatki zmniejszone o 5.6 % i kwartał zamknięty na plusie.

Na koniec zastanów się, jak Ty byś zareagował na taką prośbę ze strony zarządu firmy, w której pracujesz? Co sprawiło, że inicjatywa Herba Kellehera okazała się skuteczna?

Miarą skuteczności lidera jest nie tylko jego bądź jej osobista efektywność, ale przede wszystkim skuteczność działań ludzi, którzy za nim podążają.



Wracamy do kraju

Ostatni etap wycieczki to powrót do naszego kraju. Chociaż historia działalności biznesowej nie jest u nas tak długa jak za oceanem to istnieje wiele przykładów skutecznego działania według wzorców sprawdzających się za granicą.
Niedoścignionym wzorcem i autorytetem w obszarze skutecznego przywództwa i zarządzania opartego na zaufaniu do pracowników jest profesor Andrzej Blikle, którego liczne artykuły i felietony znajdziesz na stronie http://www.moznainaczej.com.pl/ gdzie przeczytasz między innymi, że:

(…) należy wyjaśnić, że „źli gracze” z reguły osiągają mniej. Wielkim nieporozumieniem jest twierdzenie, że wartości wykluczają zysk, a zysk — wartości.

Profesor Blikle wielokrotnie potwierdza i przypomina, że skuteczność jest wynikiem ciężkiej pracy, ale pracy z głębszym sensem niż tylko perspektywa zarobienia określonej sumy.

Skuteczność w służbie innym

Na naszym podwórku wyrazistym przykładem skuteczności w działaniu opartym właśnie o wartości jest fundacja Jurka Owsiaka, którą zna chyba każdy. WOŚP zaczynał w 1993 roku od skromnej zbiórki na zakup konkretnego sprzętu w jednej z placówek.
Po 28 latach, bez przymuszania kogokolwiek, w przyjaznej atmosferze i dzięki zaangażowaniu setek wolontariuszy organizacja ta osiąga wyniki pozwalające ratować życie lub poprawiać jego jakość tysiącom ludzi w kraju.

Czy gdyby fundacja zatrudniała pracowników wywierających nacisk na darczyńców w celu przekazania środków to efekt byłby lepszy? Prawdopodobnie dawno by już nie istniała.

Skuteczny lider tworzy ponadczasowe idee pozwalając innym samodzielnie zdecydować o dołączeniu do wytyczonego nurtu.
Nie przymusza, daje wolność wyboru i działania. W efekcie, jak w przypadku WOŚP, podąża za nim 120 000 wolontariuszy. Trudno to nazwać inaczej niż wysoka skuteczność.

Jak być skutecznym?

Porozmawialiśmy o tym czym jest skuteczność i dlaczego jest taka ważna. Jak przebiega trasa do skutecznego przywództwa, które po drodze zbiera konkretne, mierzalne efekty?

Podążając za wątkiem podróżniczym, lider powinien być jak punkt na mapie. Wskazywać interesujący kierunek podróży. Piękny widok ze szczytu góry czy rozciągający się szeroko na horyzoncie nadmorski zachód słońca.
Jak tam dotrzeć? To wiedzą najlepiej ci, którzy są w podróży.
To oni mają specjalistyczną wiedzę na temat sprzętu, kosztów, czasu czy ryzyk związanych z różnymi opcjami. Dlaczego by im nie zaufać? Zostawić decyzyjność na poziomie implementacji specjalistom a samemu wspierać podróżników, usuwać wszelkie przeszkody z ich drogi, zachęcać, motywować i finalnie świętować wspólnie dotarcie do celu.

Jeżeli metafora podróży Cię nie przekonuje, to poszukaj odpowiedzi na pytanie — kto zna najlepiej potrzeby Twoich klientów? Zarząd, kadra menedżerska? Blisko, ale to nie to.
Zarówno załoga Southwest Airlines najlepiej wie jak uprzyjemnić czas pasażerom jak i ekipa wolontariuszy WOŚP potrafi wynajdować kreatywne pomysły na dotarcie do darczyńców.
W organizacjach tych nikt z „góry” nie wskazuje szczegółów działania. Rozsądnie myślący zarząd linii lotniczych zdaje sobie sprawę z tego, kto wie najlepiej jaka jest sytuacja i jaka panuje atmosfera na konkretnym rejsie.

Podobny przypadek obserwowaliśmy w naszym kraju w trakcie zmian w PKP Intercity, gdzie wdrażany był szereg usprawnień technologicznych, infrastrukturalnych czy informatycznych.
Marcin Celejewski, ówczesny prezes, podkreślał na jednym z wystąpień, że spośród dziesiątek trwających równolegle projektów najważniejszy był jeden. Jaki? Myślę, że już wiesz. Zmiana wizerunku i nastawienia pracowników mających bezpośredni kontakt z klientami.
Czy zauważasz zmianę w tym obszarze względem sytuacji np. sprzed 10 lat? Czy ten czynnik w jakimś stopniu zachęca Cię do korzystania z usług PKP Intercity? Mnie tak.

Opisane powyżej historie i wnioski mają jeden wspólny czynnik. Jest to coś, co sprawdza się od lat i prawdopodobnie zadziała także u Ciebie. Mam na myśli podejście zgodne z Servant Leadership. Przeczytaj fragment z opracowania „The Contemporary Servant as Leader„:

Study after study shows positive correlations between servant-leader behaviors (and servant-led organizational cultures) with markers like overall health, innovation, employee retention and satisfaction, job dedication, individual initiative, accelerated learning in the classroom and on the job and, yes, even profits.

Servant leadership po polsku

Wspieranie innych, słuchanie, budowanie atmosfery bezpieczeństwa, odważne i konsekwentne wprowadzanie zmian — to tylko niektóre z istotnych cech skutecznego lidera.
Lidera, który bez użycia siły czy przemocy może burzyć stary porządek i budować nowy, lepszy świat jak udowodnili na przykład Mahatma Gandhi czy John Woolman.

Po więcej informacji sięgnij do powstającej właśnie książki na temat przywództwa służebnego: https://www.swiatprzywodztwa.pl/servant-leadership-po-polsku-bezplatna-ksiazka/

Krótkie podsumowanie tego artykułu znajdziesz na poniższym filmie.

A co jeśli…?

A co jeżeli zespół sobie nie poradzi? Co jeżeli zgubią drogę? Wybiorą zbyt kosztowną opcję? Rozbiją samochód? Zrobią sobie krzywdę?
„A co jeśli” jest naturalnym towarzyszem w podróży przez kręte życiowe drogi. Warto się z nim zaprzyjaźnić i jednocześnie trzymać go gdzieś głęboko w bagażniku, żeby nie przesłaniał wyłaniających się nowych perspektyw, dróg i możliwości.

Obierz cel i zaraź tą pasją innych. Nawet nie zauważysz jak szybko wspólnie dotrzecie tam gdzie chcecie być.

Szerokiej drogi!


Artur GułaArtur Guła, pasjonat tematyki zarządzania i przywództwa z życiową misją dzielenia się wiedzą i doświadczeniami z innymi menedżerami.
Doświadczony lider w projektach IT z różnych dziedzin.
Autor książki Fascynujący świat przywództwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

5 + sixteen =